Nocne marzenia
Stajesz się senny, Twoje powieki zrobiły się ciężkie. Nic
nie jest już w stanie Cię zainteresować. Twój organizm domaga się snu. Nie
można wyspać się na zapas. W wyobraźni krąży tylko jedna myśl. Wtulić się w
miękką popielatą i aksamitną pościel.
Poczuć bliskość ulubionej poduszki. Przenieść
się w krainę Morfeusza, gdzie nie ma nad Nami władzy czas. Tam nic Nas nie
ogranicza. Nie musimy nigdzie się śpieszyć. Jesteśmy woli, swobodni, czujemy
się beztrosko i bezpiecznie. Możemy śnić o wszystkim. Często przed snem
wyobrażam sobie, że leżę na łące porośniętej pięknymi i subtelnie pachnącymi
kwiatami. Słońce ogrzewa moją twarz. W górze śpiewają kolorowe ptaki. Czuję
nieomal powiew letniego wiatru. W takim stanie odpływam do innej
rzeczywistości, czyli zasypiam. Cienka jedwabista
woalka oddziela mnie od wszystkiego co dzieje się po drugiej stronie. Ale mnie
już tam nie ma. Jestem w czasie innej mojej jeszcze nierealnej wyobraźni. To
jest mój świat i tylko mój, do którego nikt nie może się dostać. Chociaż mam
świadomość, że wiele osób chętnie chciałoby dostać się do krainy mojego snu.
Bez mojej zgody byliby wtedy persona non grata, czyli gość niemile widziany. Myślę,
że już dość moich wywodów filozoficznych na ten przyjemny temat, nie chciałbym
Was zanudzić. Pewnie ciekawi Was jak najlepiej się wysypiam? Nie lubię spać
sam. Najchętniej wtulam się w ramiona pięknej, zmysłowej kobiety. Uspokaja mnie
jej równy oddech, wiem, że jest przy mnie bezpieczna. Łoże powinno być duże,
wygodne z miękkiej przyjemnej tkaniny.
A gdy wstaję lubię poczuć pod bosymi stopami delikatny dotyk sztucznego futra. Na powitanie robię
mojej kobiecie filiżankę pachnącej kawy, którą wypijamy wspólnie w łóżku.
Uwielbiam takie poranki, które niestety zdarzają się tylko w weekendy.
Wszystkim, którzy może kiedyś będą czytać moje opowieści
o krainie, którą odwiedzają wszyscy nocą życzę, żeby podróż zawsze ciekawa.
Dawała Wam siłę i pozytywną energię nocną. Tak jak ładuje się baterie tak i Wy
naładujcie się dobrą energią na cały następny dzień. Miłych snów Moi Drodzy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz