piątek, 17 lipca 2015

Kwiaciarnia



Witam moich wiernych czytelników. Dziś opowiem o kwiaciarni. Był piękny słoneczny dzień więc pomyślałem sobie, że pójdę na cmentarz i zobaczę jak wyglądają groby po zawierusze która była dzień wcześniej. Wybrałem się wcześnie rano. Kwiaciarnia była jeszcze zamknięta więc kupno kwiatów uznałem za niemożliwe. Przypomniało mi się że przecież są jeszcze inne kwiaciarnie a nie tylko ta jedna. Poszedłem więc dalej i ku memu zaskoczeniu oraz mimo tak wczesnej pory ta była otwarta. Wszedłem do środka i co mnie uderzyło na podestach obitych tkaniną techniczną były ułożone bukiety z kwiatów sztucznych. Dalej w koszach wyłożonych aksamitem żywe czerwone róże w cienkich wazonikach. Następnie były dekoracje zrobione z tkanin technicznych w kształcie biedronek, listków, drobnych kwiatków w różnych kolorach. Ciężko było się zdecydować jakie wybrać kwiaty, więc poprosiłem miłą panią ekspedientkę aby mi doradziła. Pani poprosiła abym chwilę zaczekał a ona przygotuje mi wiązankę taką z której będę zadowolony i wyszła. Po krótkiej chwili wróciła z bukietem który mnie zachwycił tak samo jak miła pani za ladą. Podziękowałem grzecznie i wyszedłem. Pani zrobiła dekorację z żywych czerwonych róż z dodatkiem herbacianych oczywiście z gustownie dobranym przystrojeniem. Do zakupu dodała mi znicz i zapałki. To miło z jej strony. Teraz mogę iść na cmentarz. Byłem ogromnie zdziwiony, że po takim huraganie wszystko na pomniku było w idealnym porządku. Wstawiłem kwiaty zapaliłem znicz i w skupieniu się pomodliłem. Zrobiło mi się smutno i przykro jak pomyślałem o bliskich którzy tu leżą. W drodze powrotnej rozmyślam i analizuję swoje życie. Wszyscy zastanówmy się nad sobą. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz