Witam moich
wiernych czytelników. Dziś opowiem o kwiaciarni. Był piękny słoneczny dzień
więc pomyślałem sobie, że pójdę na cmentarz i zobaczę jak wyglądają groby po
zawierusze która była dzień wcześniej. Wybrałem się wcześnie rano. Kwiaciarnia
była jeszcze zamknięta więc kupno kwiatów uznałem za niemożliwe. Przypomniało
mi się że przecież są jeszcze inne kwiaciarnie a nie tylko ta jedna. Poszedłem
więc dalej i ku memu zaskoczeniu oraz mimo tak wczesnej pory ta była otwarta.
Wszedłem do środka i co mnie uderzyło na podestach obitych tkaniną techniczną były ułożone bukiety z kwiatów sztucznych. Dalej
w koszach wyłożonych aksamitem żywe
czerwone róże w cienkich wazonikach. Następnie były dekoracje zrobione z tkanin technicznych w kształcie biedronek, listków, drobnych kwiatków w różnych
kolorach. Ciężko było się zdecydować jakie wybrać kwiaty, więc poprosiłem miłą
panią ekspedientkę aby mi doradziła. Pani poprosiła abym chwilę zaczekał a ona
przygotuje mi wiązankę taką z której będę zadowolony i wyszła. Po krótkiej
chwili wróciła z bukietem który mnie zachwycił tak samo jak miła pani za ladą. Podziękowałem
grzecznie i wyszedłem. Pani zrobiła dekorację z żywych czerwonych róż z
dodatkiem herbacianych oczywiście z gustownie dobranym przystrojeniem. Do
zakupu dodała mi znicz i zapałki. To miło z jej strony. Teraz mogę iść na
cmentarz. Byłem ogromnie zdziwiony, że po takim huraganie wszystko na pomniku było
w idealnym porządku. Wstawiłem kwiaty zapaliłem znicz i w skupieniu się
pomodliłem. Zrobiło mi się smutno i przykro jak pomyślałem o bliskich którzy tu
leżą. W drodze powrotnej rozmyślam i analizuję swoje życie. Wszyscy zastanówmy
się nad sobą. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz