Często nam
facetom śnią się idealne kobiety. Ja czasami myślę że ideał to chory wytwór
naszej wyobraźni bo przecież sami tworzymy sobie ten obraz, malujemy go w swoim
umyśle. Ja też o nich myślę, samotność mnie przeraża, jest mi smutno, że nie
mam nikogo. Chciałbym poczuć przy sobie delikatny powiew kobiecości dlatego też
w moich fantazjach sennych szukam idealnej kobiety. Często chodząc ulicami
miasta szukam tej jedynej, wyśnionej, wymarzonej tajemniczej piękności. Zimą
widzę je ubrane w dzianiny futerkowe,
wiosną w atłasowych płaszczach,
latem w zwiewnych jedwabnych
sukienkach a jesienią w skórzanych
okryciach. Kobieta ubrana w cztery pory roku. Jej delikatne jak aksamit ciało rozpala moje zmysły.
Subtelny piękny zapach jej dobrze dobranych perfum jak jedwabna, delikatna tkanina roztacza wokół niej aurę zmysłowości. Upajam
się chwilą. Niech piękny obraz, który stworzyłem w moim umyśle zostanie w nim
na zawsze. Chce zbliżyć się do niej i ją dotknąć ale nie mogę. Tak bardzo
pragnę się do niej zbliżyć że aż boli i wtedy zaczynam spadać w bezkresną
otchłań. Pan Bóg wiedział co robi tworząc tak piękną kobietę która skrywa się
za jedwabną zasłoną tajemniczości.
Jest jak labirynt do którego nie możemy się dostać. Gdy już pokonamy te kręte
korytarze i staramy się ją choć przez chwilę dotknąć, choć mamy ją na
wyciągnięcie ręki budzimy się. Okazuje się że to wszystko to tylko sen. Żałuje
że rzeczywistość nie jest tak piękna jak wyobraźnia. Panowie życzę wszystkim
wam abyście odnaleźli swoją muzę, aby była dla was natchnieniem i inspiracją na
całe wasze życie. Życzę powodzenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz