wtorek, 25 sierpnia 2015

Zdrowy sen



Każdy człowiek musi spać. Nocny wypoczynek przyczynia się do dobrego samopoczucia, poprawia wydajność w ciągu dnia i wpływa na komfort życia. Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz – brzmi stare przysłowie. Dlatego dobry, spokojny sen ma ogromne znaczenie i spełnia bardzo ważną rolę w naszym życiu. Żona przeczytała mi artykuł, w którym pisano: że w łóżku spędzamy jedną trzecią naszego życia, czyli około 20 lat. Warto, więc zadbać, by miejsce, w którym zaczynamy i kończymy dzień, sprzyjało relaksowi i regeneracji sił. Cisza, komfort, świeże powietrze, odpowiednia temperatura, wygodny materac i pościel – te czynniki sprzyjają dobremu spaniu i temu by Morfeusz – Bóg Snu zabierał nas co noc do swojej krainy marzeń. Postanowiliśmy oboje z żoną, że urządzimy na nowo naszą sypialnię. W pierwszej kolejności wybraliśmy łóżko i materac. Po resztę wyposażenia pojechaliśmy do sklepu Dekoracje i Dywany, który znajdował się w galerii handlowej w Kaliszu. W autobusie, którym jechaliśmy oczarowały nas tkaniny komunikacyjne w kolorze niebieskim wyścielające wygodne siedzenia. W dobrym nastroju dotarliśmy na miejsce i zaczęliśmy szukać w sklepie dekoracje i dywany działu pościele i produkty wełniane. Wybór był tak duży, że długo nie mogliśmy się zdecydować. Po chwili doszedł do nas sprzedawca i zaoferował swą pomoc. W kilku słowach przedstawił nam zalety pościeli z wełny owczej. Bardzo przyjazna człowiekowi, łagodzi bóle kręgosłupa, bóle głowy, ma dobry wpływ na krążenie. Decyzja stała się jasna wybraliśmy komplet pościeli wełnianej i narzutę na łóżko z dzianiny futerkowej. Po powrocie do domu natychmiast rozpakowaliśmy zakupy, pościeliliśmy łóżko i położyliśmy się wygodnie. Pościel była miękka i przyjemna w dotyku. Jesteśmy zadowoleni z naszego zakupu i pełni nadziei, że nasz sen to będzie zdrowy sen. Życzę wszystkim miłej nocy i kolorowych snów.  

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Spotkanie po latach



Jest późne popołudnie ale jeszcze bardzo gorąco i żar leje się z nieba. Wolnym krokiem wracam zmęczony z pracy do domu. Idąc ulicami miasta oglądam witryny sklepowe. Na jedną zwróciłem szczególną uwagę bo była bardzo kolorowa i zachęcała bardziej niż inne szyldem Dekoracje i Dywany do wejścia do środka. Zacząłem oglądać kolejno ekspozycje wyposażenia wnętrz i podziwiać piękne, wzorzyste dywany. Jedne były z krótkim włosem inne bardzo miękkie i puszyste. W drugiej części sklepu wśród dekoracji można było znaleźć pościele i produkty wełniane, narzuty i koce oraz poduszki o różnych wzorach i kolorach. Dalej pięknie wyeksponowane, rozciągające się od sufitu do podłogi szale materiałów a wśród nich aksamity, plusze kotarowe i dzianiny futerkowe. Wszystko mi się bardzo podobało i zapragnąłem zmienić wystrój mojego mieszkania. Zamyślony nie zwróciłem uwagi, że nadszedł czas zamknięcia sklepu. Ktoś delikatnie puka mnie w ramię, oglądam się za siebie i cóż za miła niespodzianka, to koleżanka ze szkolnej ławy. Ze zdziwienia przecieram oczy – jaki ten świat jest mały bo okazało się, że Ania pracuje w tym właśnie sklepie. Taka miła niespodzianka po tylu latach, przywitaliśmy się bardzo serdecznie. Wyszliśmy razem ze sklepu rozmawiając o tym, jak ułożyło się nasze życie. Ja jestem samotny, nie mam rodziny, Ania ma męża i dwójkę dzieci. Zaprosiłem ją na kawę i ciastko by móc dokończyć naszą rozmowę. Okazało się, że koleżanka pracuje w sklepie Dekoracje i Dywany jako dekorator wnętrz i doradza klientom jak modnie i funkcjonalnie urządzić mieszkanie. Wymieniliśmy się telefonami bo chcę skorzystać jej fachowej porady. Życzę wszystkim miłych spotkań po latach. Powodzenia.   

piątek, 21 sierpnia 2015

Koncert



Dzisiaj obudziłem się bardzo rano ale mimo to czułem się rześki i wyspany. Ciepłe promienie słońca przedzierały się przez aksamitne zasłony. Wstałem z łóżka i stąpając po moim wzorzystym dywanie rozsunąłem aksamity przysłaniające okno. Dobry sen i piękna pogoda wprawiły mnie w świetny nastrój. Jak zawsze poszedłem do kuchni zaparzyć sobie mocną, czarną kawę. Był piątek więc postanowiłem wybrać się na zakupy. Mieszkam kilka kilometrów od miasta więc aby dostać się do centrum korzystam z autobusów dalekobieżnych bądź busów często kursujących na tej trasie. Tym razem wsiadłem do nowego busa nowego przewoźnika a tam ładne w niebieskim kolorze tkaniny komunikacyjne wyścielające siedzenia. Dojechałem do centrum miasta i wysiadłem na przystanku przy jednym z hipermarketów, w którym zamierzałem zrobić zakupy. Przechodząc kolejno między regałami wkładałem do koszyka kolejne produkty. W pewnym momencie usłyszałem śmiech i głośne rozmowy, byli to moi dobrzy znajomi. Podszedłem do nich, przywitałem się serdecznie i zaczęliśmy rozmawiać wspominając dawne lata. Wspomnieli też o koncercie muzyki disco polo, który ma się odbyć jutro w naszym mieście. Nic nie wiedziałem o tym wydarzeniu więc zapytałem jakie zespoły będą grać. Okazało się, że Bayer Full i Akcent – jedne z moich ulubionych. Dzień rozpoczął się radośnie i tak też się zakończył, przyjaciele zaprosili mnie na jutrzejszy koncert. Spotkaliśmy się przy Sali koncertowej, tłum ludzi oblegał już wejście. Po długich przepychankach weszliśmy do środka. Aksamitna kurtyna uniosła się i rozpoczęła się zabawa. Energetyczna muzyka disco polo nie pozwalała stać w miejscu. Koncert trwał do północy a rozbawieni ludzie długo jeszcze nucili zasłyszane przeboje. Życzę wszystkim udanych imprez, miłej zabawy. Pozdrawiam. 

środa, 19 sierpnia 2015

Targi Poznańskie



Jak zawsze rano obudził mnie głośny dźwięk budzika, otworzyłem oczy – słońce rozświetlało mój pokój. Leniwie zsunąłem nogi z łóżka. Poszedłem do kuchni aby zrobić sobie czarną, mocną kawę, ubrałem się i w tym momencie mój pies dał znak, że chce wyjść na dwór. Zapiąłem mu smycz i wyszliśmy na długi spacer. Reksio, bo tak wabi się mój pies radośnie machał ogonem jakby wyczuwał w pobliżu znajomego. Poszliśmy w kierunku centrum miasta bo bardzo lubię oglądać wystawy sklepowe. Przy jednym ze sklepów przypiąłem psa do barierki i wszedłem do środka. Nagle usłyszałem znajomy głos. To mój kolega Marek z żoną i dziećmi robili zakupy. Przywitaliśmy się serdecznie i zaczęliśmy rozmawiać. Znajomi byli właśnie w trakcie urządzania swojego nowego domu. W związku z tym wybierali się na Międzynarodowe Targi Poznańskie branży meblarskiej by obejrzeć najnowsze trendy w wyposażeniu wnętrz. Zaproponowali mi wspólny wyjazd  na co ja ochoczo przystałem. W umówionym dniu wcześnie rano zostawiłem psa u sąsiadów i udałem się na dworzec kolejowy. Marek z rodziną czekali na mnie na peronie. Wsiedliśmy do pociągu zajmując miejsca zgodnie z miejscami wskazanymi na biletach. Bardzo dawno nie podróżowałem pociągiem ale ten zaskoczył mnie dobrym wyposażeniem. Piękne tkaniny komunikacyjne na obiciach foteli i aksamitne zasłony podnosiły wygodę i komfort podróży, która minęła bardzo szybko. Dotarliśmy na miejsce wystawy i rozpoczęliśmy zwiedzanie od stoisk meblarskich. Tkaniny meblowe w przeróżnych kolorach i gatunkach przyprawiały nas o zawrót głowy. Następnie obejrzeliśmy dzianiny futerkowe i aksamity. Najdłużej zwiedzaliśmy dział dekoracje i dywany bogaty we wszelkiego rodzaju poduszki, koce, pościel wełnianą i oczywiście dywany. Życzę wszystkim udanych imprez wystawowych. Powodzenia.    

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Nowy sklep



Nie wiem czy pamiętacie jak wam mówiłem, że czasem warto zaryzykować i rzucić się na głęboką wodę. Jak niektórzy mawiają: jest ryzyko jest zabawa. Opowiadałem wam, że otworzyłem sklep o branży przemysłowej ze szczególnym uwzględnieniem akcesoriów malarskich z dobrych tkanin technicznych. Bardzo się bałem tej decyzji ale jednak się udało. Mój własny biznes rozwija się bardzo dobrze i przynosi spore zyski. Utrzymuje mnie i moją rodzinę a nawet stać mnie na zatrudnienie pracownika. Po długim namyśle postanowiłem rozszerzyć swoją działalność handlową i myślę o otworzeniu drugiego sklepu o podobnym charakterze ale nastawionym na dekoracje i dywany. Zacząłem od szukania dobrej lokalizacji za rozsądną cenę. Po długim czasie znalazłem takie miejsce. Emocje i adrenalina związana z urządzaniem nowego sklepu powróciły pozytywnie nastawiając mnie do działania. Sprawy formalne i urządzanie sklepu dobiegały końca nadszedł czas na zatrudnienie pracownika, ponieważ ja będę zajmował się znalezieniem dostawcy i zaopatrzeniem do moich dwóch sklepów. Odwiedziłem po raz kolejny firmę Runotex i zapoznałem się z całym asortymentem ich produktów. Podczas tej wizyty narodził się pomysł stworzenia sklepu firmowego. Podpisałem stosowne umowy i zacząłem sprowadzać wszelkiego rodzaju dekoracje i dywany wyżej wspomnianego producenta. Wśród bogatego asortymentu dekoracji znalazły się między innymi: aksamity, dzianiny futerkowe, narzuty, koce, poduszki i oczywiście wzorzyste, puchate dywany. Jednym słowem mówiąc dekoracje niezbędne do wyposażenia każdego domu i mieszkania. Sklep mój stał się miejscem zaspokajającym gust i potrzeby najbardziej wymagających klientów. I znowu mi się udało, osiągnąłem pełen sukces. Życzę wszystkim prowadzącym swoją działalność samych sukcesów i zadowolenia z pracy. Trzymajcie się!