wtorek, 4 sierpnia 2015

Odwiedziny



Często bywa tak, że zapominam o dawnych znajomych, a wtedy to puka ktoś do naszych drzwi. Tak było w moim przypadku. To mój dawny kolega z żoną i dziećmi. Zdziwiłem się bardzo, skąd ma mój nowy adres? Ale to akurat nie było istotne. Przywitaliśmy się bardzo serdecznie i przedstawił mi swoją rodzinę, ma bardzo atrakcyjną żonę i fajne dzieci. Moje nowe mieszkanie było dopiero remontowanie i meblowane. Jego żona od razu zwróciła na to uwagę i zaczęła pytać, kto tak dobrze wyposażył dom. Zacząłem się chwalić, że to ja sam wszystko urządziłem. Była zachwycona całą dekoracją.  Powiedziała, że mam bardzo dobry gust. Szczególną uwagę zwróciła na piękne, czerwone aksamitne zasłony i kolorowy, wzorzysty dywan, jej uwadze nie uciekły również tkaniny meblowe z gładkiego pluszu. Byłem wręcz przepełniony zachwytem swojej samodzielnie wykonanej pracy, ale dość zachwytu nad samym sobą. Zaprosiłem moich gości  do stołu na obiad, na pewno byli bardzo głodni i spragnieni po bardzo długiej podróży. Zaczęliśmy wspominać dawne lata szkolne. Czas bardzo szybko mijał w tak doborowym i miłym gronie. W pewnym momencie żona mojego kolegi nieśmiało zapytała, czy zechciałbym im pomóc w udekorowaniu ich mieszkania. Tkaniny dekoracyjne firmy Runotex bardzo przypadły jej do gustu, więc powiedziałem, gdzie je można kupić najtaniej. Oczywiście zgodziłem się pomóc w dekoracji, można powiedzieć, że to moja pasja. Będzie to jednocześnie wspaniała okazja, aby ich odwiedzić. Czas biegł jak szalony, i moi goście musieli szykować się do powrotu do domu. Zrobiło mi się smutno, no cóż, tak już w życiu bywa. Uściskaliśmy się na pożegnanie. Teraz oni zaprosili mnie do siebie, ciekaw byłem jak obecnie wygląda ich mieszkanie. Życzę wszystkim, aby ich dawnym znajomym się o nich przypomniało i pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz