Często bywa
tak, że zapominam o dawnych znajomych, a wtedy to puka ktoś do naszych drzwi.
Tak było w moim przypadku. To mój dawny kolega z żoną i dziećmi. Zdziwiłem się
bardzo, skąd ma mój nowy adres? Ale to akurat nie było istotne. Przywitaliśmy się
bardzo serdecznie i przedstawił mi swoją rodzinę, ma bardzo atrakcyjną żonę i
fajne dzieci. Moje nowe mieszkanie było dopiero remontowanie i meblowane. Jego
żona od razu zwróciła na to uwagę i zaczęła pytać, kto tak dobrze wyposażył
dom. Zacząłem się chwalić, że to ja sam wszystko urządziłem. Była zachwycona
całą dekoracją. Powiedziała, że mam bardzo dobry gust.
Szczególną uwagę zwróciła na piękne, czerwone aksamitne zasłony i
kolorowy, wzorzysty dywan, jej
uwadze nie uciekły również tkaniny meblowe z gładkiego pluszu. Byłem wręcz przepełniony zachwytem swojej
samodzielnie wykonanej pracy, ale dość zachwytu nad samym sobą. Zaprosiłem
moich gości do stołu na obiad, na pewno
byli bardzo głodni i spragnieni po bardzo długiej podróży. Zaczęliśmy wspominać
dawne lata szkolne. Czas bardzo szybko mijał w tak doborowym i miłym gronie. W
pewnym momencie żona mojego kolegi nieśmiało zapytała, czy zechciałbym im pomóc
w udekorowaniu ich mieszkania. Tkaniny dekoracyjne firmy Runotex bardzo
przypadły jej do gustu, więc powiedziałem, gdzie je można kupić najtaniej.
Oczywiście zgodziłem się pomóc w dekoracji,
można powiedzieć, że to moja pasja. Będzie to jednocześnie wspaniała okazja,
aby ich odwiedzić. Czas biegł jak szalony, i moi goście musieli szykować się do
powrotu do domu. Zrobiło mi się smutno, no cóż, tak już w życiu bywa.
Uściskaliśmy się na pożegnanie. Teraz oni zaprosili mnie do siebie, ciekaw
byłem jak obecnie wygląda ich mieszkanie. Życzę wszystkim, aby ich dawnym
znajomym się o nich przypomniało i pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz