Kiedy kładę
się spać, słodko i błogo zasypiam. Często zdarza się tak, że w marzeniach sennych
wracam do dziecinnych lat. Na pewno Wam się też to zdarza. Sny są tak realne i
rzeczywiste, że przez okres snu wydaje nam się, że jesteśmy dziećmi. Jest wtedy
bardzo miło i przyjemnie. Jak w aksamitnej zasłonie oddzielamy nasz dorosły świat od beztroski życia lat dziecka.
Wracamy pamięcią wstecz, wszystko wydaje się nam tak realne. Zostawiamy
wszystkie problemy Nas ludzi dorosłych, gdzieś daleko – wyłączamy się na
problemy dnia, które często Nas przytłaczają, jak miło i przyjemnie być
dzieckiem. Zaczynamy wracać do beztroskich zabaw z naszymi kolegami, wielu już
nigdy nie zobaczymy, gdyż odeszli na zawsze do krainy wiecznego spokoju. Tam śnią
swoje sny, może również o Nas. Ale wrócę teraz do Naszego świata, przecież My
jeszcze jesteśmy tu i teraz. Nasz sen będzie jeszcze trwał i trwał, bo przecież
życie to bal jest nad bale, na który drugi raz nie zaproszą Nas wcale, jak
brzmi powiedzenie: „psy szczekają karawana idzie dalej”. A więc wracam do Naszej
zabawy. Często w moich snach przypominam sobie dawno zapomniane zabawki, bo
jeśli chodzi o przedmioty martwe moi rodzice nie byli bardzo rozrzutni, ale
bardzo dobrze pamiętam niektóre z miłych dla mnie zabawek. Mimo tego, iż byłem
chłopcem miałem małą lalkę, którą się opiekowałem. Zrobiłem nawet jej maleńki
domek z pudełka po butach i miałem kilka małych samochodów, ale najbardziej w
pamięci utkwił mi duży futrzany miś,
do którego bardzo lubiłem się przytulać. Był dla mnie jak przyjaciel, a może
nawet jak brat, którego nigdy nie miałem. Dopóki będę żył zawsze zachowam go w
swej pamięci, mimo tego że już dawno zniknął po nim ślad, to nadal jest gdzieś
głęboko w moim sercu. Myślę, że każdy z Was też miał takiego futrzaka. Życzę wszystkim Wam miłej
zabawy w snach. Do zobaczenia w świecie fantazji dziecka!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz