Często nam
facetom śnią się idealne kobiety. Ja myślę, że ideał to chory wytwór naszej
wyobraźni, bo przecież sami tworzymy sobie ten obraz, malujemy go w swoim
umyśle i ja też o nich śnię. Samotność mnie przeraża i przygnębia. Jest mi
smutno, że nie mam nikogo. Chciałbym poczuć przy sobie delikatny powiew
kobiecości, dlatego też w fantazjach sennych szukam mojej połówki. Często chodząc
ulicami miasta szukam tej jedynej
wyśnionej i wymarzonej tajemniczej piękności. Zimą widzę ją w karakułowym futrze, wiosną w atłasowym płaszczu, latem w zwiewnej jedwabnej sukience, a jesienią w skórzanej kurtce – kobieta ubrana w cztery
pory roku jak w utworze Vivaldiego. Jej delikatne jak aksamit ciało rozpala moje zmysły, subtelny piękny zapach jej
dobrze dobranych perfum jak jedwabna delikatna
tkanina roztacza wokół niej
dodatkową aurę zmysłowości, upajam się chwilą. Niech piękny obraz, który stworzyła
w mym umyśle zostanie wyryty jak w skale na zawsze. Chcę zbliżyć się do niej i
nawiązać rozmowę, ale serce wali mi jak młot, a suchość w ustach nie pozwala
wydobyć głosu, ogarnia mnie bezsilność. Nie dam rady! Jest dla mnie jak gwiazda
na niebie, którą podziwiam, lecz nie mogę się do niej zbliżyć. Ponoszę klęskę. Obawa
przed porażką poznania. Lęk, że zburzę mój obraz tajemniczej piękności. Chcę w
pamięci zatrzymać ją taką jaka jest, teraz w tym miejscu i czasie, żeby księga
jej kobiecości nie została zamknięta. Boję się, że wystraszę mojego anioła i
ucieknie rozpostrze skrzydła i uda się w kierunku gwiazd. Pan Bóg wiedział co
robi, tworząc z żebra Adama tak piękną istotę, która dając mu jabłko z drzewa
poznania sama skryła się za jedwabnązasłoną tajemniczości. Jest jak labirynt, do którego nie możemy się dostać,
a gdy już tam jesteśmy, to błądzimy po omacku jak ślepcy. Panowie życzę Wam
szczęścia w poszukiwaniu swojej muzy, by była dla Was natchnieniem i inspiracją na całe życie. Kochajcie je za to,
że chcą z Wami być, bo z nimi źle, a bez nich jeszcze gorzej. Życzę
powodzenia!!! J
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz