Witam. Dziś
opowiem wam o moim ukochanym piesku. Jest cudowny i milusiński aż trudno to
opisać słowami. Jego sierść jak wełna owcza jest skręcona i falowana,
kolor ma jak merynos. Aksamitną obróżkę w kolorze czerwonym,
po to żeby go ktoś nie uroczył. Mordka jego podobna jest do wilczura a
wielkością przypomina jamnika. Jest to pies podwórkowy ale ogromnie wierny. Żebyście
wiedzieli jak cudownie się łasi, jaki jest mądry i nawet umie poprosić o wodę i
ciastko. Pokazuje kiedy boli go głowa i kiedy jest zmęczony co rzadko psy
umieją prawda? Ale najbardziej lubię jak śpi. Mordkę położy sobie tak śmiesznie
na łapkach i mruczy jak kot. Ciekawe co mu się śni? Czasem wydaje takie dźwięki
jakby szczekał a czasem jakby płakał jak dziecko. Staram się wtedy go obudzić
żeby przerwać mu sen a on zaczyna od razu merdać ogonem i puka nim o kolorowy dywan. Jego miejsce do spania
to miękka, dekoracyjna poduszka ale
on wybiera sobie ciągle inne miejsce byle nie poduszkę. Ostatnio nawet położył się na pluszowej narzucie choć
nie pozwalam mu wchodzić na kanapę. Ale tak cudownie spał, że żal mi go było
budzić. Jak jedziemy samochodem też ma swoje ulubione miejsce z przodu na
przednim siedzeniu pokrytym tkaniną komunikacyjną obok kierowcy. Powinienem
przypiąć go wtedy pasami ale się nie da jest
zbyt mały i tak by się wyślizgnął. Jak tylko ruszamy od razu zasypia
widocznie lubi jazdę autem jak małe dzieci. Wtedy zwija się w kulkę jak kot
pyszczek opiera na jednej łapce i chrapie jak człowiek. Jak staniemy budzi się
i natychmiast wskakuje na kolana i całuje mnie. I sami powiedzcie jak tu go nie
kochać prawda? Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz