Kończy się
zima. Chciałbym jeszcze zasnąć jak niedźwiedź w swojej norze ale zaczyna się
wiosna. Jest to przepiękna pora roku,
wszystko budzi się do życia. Słońce jest coraz wyżej i coraz mocniej świeci.
Jest ciepło, coraz cieplej, gorąco. Trawa zaczyna się zielenić. Pierwsze
kwiatki przebijają się z ziemi na powierzchnię. Też potrzebują światła, powietrza i słońca jak my wszyscy.
Trawy szumią a ja myślę że rozmawiają ze sobą. Jedna trawka dotyka drugiej i pyta
jej jak się czujesz w promieniach słonecznych? Otulone słońcem jak jedwabną
tkaniną tworzą piękny, kolorowy, wzorzysty dywan. Ptaki wesoło ćwierkają ze sobą i zastanawiają się czy dziś
spadnie majowy deszczyk czy nie. Deszcz w maju to jak,, manna z nieba” tak
potrzebny. Drzewa zaczynają się zielenić, kasztany kwitnąć a bez rozwijać swoje
kwiatowe kielichy. Jak kasztany to matury więc młodzież rusza na egzamin
dojrzałości a potem martwi się wynikami. Wszyscy łączą się w pary ptaki, owady
i ja chciałbym poczuć bliskość drugiej osoby. Wiatr jak atłasowa zasłona smaga
moją twarz. Zamykam oczy i czuję jak ktoś czy coś mnie dotyka. Zadrżałem.
Otwieram oczy i …nie wierzę własnym oczom mój ukochany piesek merda ogonem. On
jedyny mnie kocha i nie opuści nigdy. Mój wierny przyjacielu ! Przyprowadził mi
swojego kumpla. Nawet pies ma kogoś bliskiego tylko ja mam z tym problem. Wiosna
cieszy, łączy i daje nadzieję więc ja też żyję nadzieją bo za rogiem czai się
ta moja wielka, cudowna miłość. Zmierzam więc w jej kierunku. Będę tak długo
szedł aż ją znajdę. Życzę wszystkim spełnienia marzeń na wiosnę. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz